26.12.2025. godz. 5:30.
Dość ciekawy był ten rok. Nie mogłam spać, bo cały czas byłam w retrospekcji… Od stycznia do grudnia 2025 prowadziłam mały „pamiętnik” – w którym zapisywałam wrażenia moich zmysłów w kontekście różnych schodzących energii. Szliśmy jak burza w tym procesie rozwoju naszych zakrytych mgłą darów. Być może dlatego nie udało mi się dokończyć moich „Energetycznych wskazówek”? Wiem, że w odpowiednim czasie – wrócę do nich.
Styczeń 2025. Zrozumienie naszej dualności. Serce i mózg. Jak z reklamy pewnej nieistniejącej już dziś firmy telekomunikacyjnej. Mówili nam wprost, ale nie rozumieliśmy tego… Nasza dualność to stara Ziemia: białe i czarne, światło i ciemność, dobroć i… Nowa Ziemia jest inna. Nie jest dualna. Jest we wszystkich odcieniach … miłości. Ty, jako Pierwszy i Pierwsza masz dość ciężko. Masz? Czy miałeś? Właśnie… Bo przecież przeszkody nie blokują ścieżki, one są ścieżką…
Styczeń 2025 to początek naszego rozprawienia się z lękami. A przynajmniej pokazał nam, jak radzić sobie z tym ściskiem w splocie słonecznym, tak bardzo eksploatującym naszą energię. W tym miesiącu również bardzo mocno odczuliśmy istotność i przełomowość nadchodzących miesięcy. Istoty budziły się i nadal budzą na potęgę. Potrzebują wtedy narzędzi, wiedzy i umiejętności, by zrozumieć, że są dla siebie największym z autorytetów. Są swoimi Mistrzem… To zaczyna się dziać.
Luty 2025. Na prowadzenie wychodzi świadomość, że naszym największym orężem, ale również darem jest zarządzanie energią. Kiedy spojrzysz na świat swoim trzecim okiem, kiedy jesteś w uważności – i kiedy po prostu JESTEŚ – przestajesz się motać. Otaczające Cię dotąd wątpliwości – odchodzą w siną dal. Twoja zróżnicowana dotychczas aspektologia zaczyna układać się wokół jedynej właściwej osi – a Ty zaczynasz odzyskiwać kontrolę nad swoim życiem.
Zaczynamy powoli, krok po kroku, funkcjonować w całkowicie nowym zasilaniu energetycznym, które staje się początkiem rozpoznania siebie. Nowa Energia pokazuje nam, że wszystko jest dobrze i że możemy zacząć żyć (a nie martwić się). Nowa energia powoduje, że nawet jeśli usłyszycie, że coś nie jest możliwe, to uśmiechniecie się i powiecie: tak? No to patrz. W lutym 2025 napisałam: „Ten rodzaj zasilania energetycznego jest nowy. Wyczuwam go od niedawna. Jest to coś, co powoduje, że Wasze dary zaczną uaktywniać się jak szalone. Nie wystraszcie się. Bądźcie obserwatorami nowego rozdziału w Waszym życiu”.
W lutym 2025 odpaliła się Miłość:
Miłości do Siebie.
Miłości do Bliskich.
Miłości do Otaczającego Cię Nieba.
Miłości do kwiatów, zwierząt, drzew, przyrody…
Miłości do … i tu wstaw co Ci popłynie…
Ta miłość schodziła na nas w postaci cieniutkich strumieni energii, które kotwicząc się w naszych ciałach energetycznych – powoli zaczęły transformację naszych ciał fizycznych ku…
Marzec 2025 – ku kreacji. Ale też ku zrozumieniu, że wyjście poza krąg karmiczny jest możliwe. Dlaczego w tej kolejności? Bo dopiero kiedy zrozumiesz, że jesteś nie tylko swoim Mistrzem, ale również Kreatorem swojego życia – kończysz zabawę w Starą Ziemię. Czyli co? Czyli przestajesz odgrywać role w ustalonym wcześniej przez siebie scenariuszu. Kończysz zabawy w czyszczenie linii rodowych. Już nie masz żadnych zadań w stosunku do swoich przodków. Energie zostały wyrównane, a Ty możesz spokojnie zająć się swoimi bieżącymi zadaniami. Które również możesz ustawiać jak chcesz i możesz robić wszystko co tylko zapragniesz. Zapytasz: a co z moim planem Duszy? A ja Ci odpowiem: Twoim nadrzędnym celem jest zrozumieć dlaczego wszystko zostało wykasowane z Twojej pamięci. I wyjście poza krąg inkarnacji. Plan Duszy to ściema. Lekcje, które Dusza ma odrabiać – to program matrixa. Mocne? No to teraz odpowiedz sobie na pytanie: dlaczego matrix nałożył na Ciebie tak silne programy? Ja Ci odpowiem: bo jesteś tak potężną Istotą!
Marzec 2025 to również pierwsze symptomy rozpoznania duchowego matrixa. Mgła zaczyna opadać. To również czas bardzo mocnego rozdzielenia się linii czasu. To punkt zwrotny. Możemy zrozumieć, że jesteśmy potężnymi Istotami, dla których wszystko jest możliwe, o ile działamy w zgodzie z prawami Wszechświata. Nie krzywdząc nikogo, sprawiamy, że nasze Dusze zaczynają żyć w miłości, w lekkości i w prawdzie. Bez krzyków, awantur, kradzieży energetycznej – w lekkości stosując narzędzia zarządzania energią. I to jest linia wznosząca.
W marcu pojawiają się również pierwsze symptomy kontroli naszego połączenia ze Źródłem i z energią serca Ziemi. To jest dla nas początek zrozumienia, że jeśli będziemy działać w naszych OZE – nasze życie potoczy się zupełnie inaczej, niż zaplanował to matrix. Zaczynamy proces budowania siebie – silnych energetycznie, czystych! energetycznie, skutecznych w swoich kreacjach… Noooo, powiem Wam, że jak tak wrócę pamięcią do marca to jestem w ogromnym zadziwieniu, jak szybko nam to poszło! Gratuluję!
Kwiecień 2025. Ciekawa sytuacja, bowiem matrix się zorientował, że coś nie bangla i że mu Świetliści z planszy uciekają. Zaczyna siać strachem. W sumie ładnie nam wychodzi budowanie siebie silnych – bo na każdą akcję ze strony ciemnych – reagujemy dość mocnym zbudowaniem siebie na nowo – w Nowej Energii. Dziękuję Ci matrixie za to 😊 Zaczynamy rozumieć, że wpuszczenie do naszej przestrzeni strachów, lęków, niepewności – to tym samym – stanie się pożywką dla niskowibracyjnych Istot. A przecież po pierwsze – Świetliści się nie boją, a po drugie znają moc najpotężniejszej energii we Wszechświecie – moc miłości. Ehhh… jaki smutny ten matrix.
W kwietniu 2025 liczba prawdziwie przebudzonych, w czystości energetycznej i uczciwości – wynosiła 5,5%. Dziś jest nas 12%! Ha! Nie dość, ze potrafimy podnieść nasze wibracje, bez konieczności zasilania się drzemką w ciągu dnia, to jeszcze stajemy się niezależni od rzeczywistości matrixowej. Również w jego duchowym wydaniu. Ooops… W kwietniu również głośno do Was mówię: jeśli ktoś z duchowego matrixa na Waszych oczach szkaluje inną osobę – to on jest tak duchowy, jak ze mnie baletnica. Miejcie oczy, uszy i sensory czuciowe otwarte na prawdę. Prawda nie ocenia. Nie krytykuje. Ona po prostu jest.
Koniec kwietnia 2025 to początek bardzo szybkiego rozwoju jasnowidzenia i zrozumienie znaczenia snów na linii wznoszącej. I tu uwaga – generalnie nie zajmuję się linią opadającą, nie analizuję, nie piszę o niej. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że jestem w głębokiej wierze i zaufaniu, że oni też wyjdą z koła inkarnacji. Nie teraz, ale kiedyś – na pewno. I wtedy wejdą na ścieżkę wzniesienia. I wtedy na pewno odnajdą kogoś z Was, kto ich mądrze poprowadzi 😊
Maj 2025 rozpoczyna się od procesów głębokiego zrozumienia miłości do Siebie. Jak pisałam: „ta miłość ewoluuje, zaczyna się właśnie od takich niepewnych kroków, którymi wskazujemy nasze granice. Obrona Siebie to nasz obowiązek, w tym również mocne zaznaczenie na co się zgadzamy, a na co nie. Nie pozwalam, by ktoś naruszył mój spokój. Bo to immanentny element miłości własnej. Ochrona Siebie i swoich granic”. Ładnie zaczynamy współgrać ze Sobą, czego naturalną konsekwencją jest powolne odstawienie egotycznego umysłu. Cały czas jesteśmy w energii zrozumienia, że wszystko zawsze kończy się dla nas dobrze.
Aaaa no i w maju przyszło zrozumienie, że możemy WSZYSTKO. Zaczynamy coraz mocniej działać z intencjami, sięgając do wiedzy i umiejętności z poprzednich inkarnacji. Co oznacza, że zasłona dymna powoli zaczyna opadać…
Maj 2025 kończy cudowne wydarzenie: otóż na linii wznoszącej zaczynają pojawiać się mężczyźni. Było im naprawdę trudno, z uwagi na bardzo mocne prowadzenie z umysłu. Panowie zaczynają iść ścieżką kreacji, planowania swojej Przestrzeni, do czego wykorzystują kryształ Genesa, i stają się naprawdę bardzo skuteczni. Pięknie się na to patrzy 😊
Czerwiec 2025. I zaczyna budzić się świadomość! Świadomość siebie, swojego ciała fizycznego, w połączeniu z czuciem. Świadomość swojej rangi na Ziemi – połączona z darem kotwiczenia energii. Świadomość pokruszenia starego oprogramowania i uważności przy tworzeniu swoich nowych: miłości do siebie, uzdrowienia ciała, ducha, umysłu, karmicznych i rodowych zależności – do pierwotnej krystalicznej czystości Duszy.
W czerwcu 2025 nauczyliśmy się również mówić „nie”. Zaczynają rozpadać się pewne relacje, ale nie jesteśmy już po prostu w stanie funkcjonować w otoczeniu energii pewnych osób. Zwalniają się miejsca obok Was na prawdziwe i szczere Istoty. Rozmowa z nimi sprawia Wam radość, a skopane w narożnik Waszej Duszy – zaufanie – znów zaczyna Wam towarzyszyć. Powoli również stajemy oko w oko z naszą wielowymiarowością i jej zrozumieniem. Jesteś Wszystkim. To uwalnia… bo jak ktoś Ci mówi, że jesteś taki i owaki – to Ty z uśmiechem mówisz: „TAK, JESTEM WSZYSTKIM”.
Lipiec 2025 jest miesiącem, w którym bardzo mocno pokazała nam się Nowa Ziemia. Jednorodna (bez dualności), w lekkości (bez przymusu, strachu i despotyzmu), w świadomości i w czuciu, wiedzeniu i byciu. W miłości (bez dramatów ego) – na jedynej, słusznej drodze do JA JESTEM. Zaczynają budować się nowe prawa Wszechświata, i to co jest dziś pewne – znika prawo Karmy, czyli prawo przyczyny i skutku. Tego już nie ma na linii wznoszącej się. To jest prawo matrixa, które nie obowiązuje na Nowej Ziemi. Wyjście spoza astralnych programów (matrixa) jest naszym obowiązkiem – jako Pierwszych. Ktoś bowiem musi pokazać jak wrócić do naszej prawdziwej mocy. I tym kimś – jesteś Ty 😊
I właśnie dlatego nazwałam ten miesiąc – miesiącem autentyczności. To kluczowy moment w procesie budowania swojej dojrzałości energetycznej. To nasz punkt zwrotny i kamień milowy w jednym. I właśnie dlatego byliśmy tak mocno atakowani w ciągu tego miesiąca, zarówno przez odcięte od energii OZE – wampiry, jak i przez wygłodniałe wirusy i grzyby energetyczne. To dla nas znak, że przestajemy je zasilać energetycznie, bo stajemy się coraz bardziej uważni i świadomie pracujemy z naszą energią. To bardzo dobry znak 😊
Sierpień 2025 – na Ziemi pojawia się pierścień Miejsca Mocy. To Przestrzeń, za pośrednictwem Ziemskiego Strażnika Henryka, dała nam narzędzie do wzmocnienia naszych darów, możliwości pracy z energią i szybszego dotarcia do naszej pełni. To również odpowiedź na nasze zmagania z tymi pasożytami energetycznymi. Mając wsparcie z zewnątrz – jest nam po prostu łatwiej… Osobiście uważam, że ten pierścień to game changer dla linii wznoszącej się. Przyspieszacz i wzmacniacz naszych procesów.
Wrzesień 2025. Weszliśmy bardzo mocno w okres rozpoznawania naszych konkretnych zadań wspomagających przebudzenie Ludzkości. Zaczynamy rozpoznawać już rodzaje schodzących energii i wiemy, które z nich kotwiczymy, a które z nich wchodzą w nasze ciała subtelne i prowadzą nas do zmian strukturalnych. To również czas końca 9-letniego bardzo trudnego dla nas wszystkich okresu i wejście w nowe. Nowa Energia, Nowa Ziemia, Nowy/-a Ty. Zaczynamy ten okres od uświadomienia sobie konieczności uporządkowania naszej dotychczasowej wiedzy, a towarzyszy nam lekkie podekscytowanie na nowe i to uczucie, że można stare odciąć grubą czerwoną kreską. I pójść dalej. Budujemy się na nowo i wracamy do pierwotnej esencji naszej Duszy.
Październik 2025. Czas znacznie przyspieszył. Czyli najpierw astralny matrix smagał nas batem po plecach w postaci wygłodniałych energii Istot, by w tym miesiącu zmęczyć nas pędem i chaosem. Oczywiście, nauczeni poprzednimi doświadczeniami wiemy, że wszystko jest po coś. Cały widz polega na tym, żeby szybko wychwycić zmianę w przestrzeni i wrzucić ją na analityczny bęben. Otóż w październiku uczyliśmy się nowej umiejętności – zarządzania czasem. Zauważyliśmy, że zmieniła się jego struktura – stał się elastyczny, jak również zmieniła się nasza czujność w postrzeganiu czasu. Pojawia się również zrozumienie linii wzniesienia – to nie jest jedna linia, tylko kierunek, w którym podążamy, złożony z wiązki opcji, wśród których możemy wybierać najlepszą dla nas. Mogą wystąpić pewne schody – jeśli Ty Kreatorze na to pozwolisz. Ale możesz również po prostu pójść prosto do celu – jeśli Ty Kreatorze dopuścisz taką możliwość. Piszę o tym szerzej właśnie w październiku 2025, jak również o zmianie „masy” czasu, bowiem zaczął on przyjmować formę fizyczną, jak woda, czy powietrze. Nie jest jeszcze gęstą materią, ale przestał był sztywną godzinową linią – a raczej my zaczęliśmy zauważać, że możemy nim zarządzać. Czas przestaje być naszym władcą i staje się naszym przyjacielem 😊
Ale w październiku 2025 również bardzo mocno weszliśmy w Siebie. Zaszyliśmy się dosłownie w procesie poznawania Siebie na nowo. To był ważny miesiąc. Pokazał nam czym dysponujemy, ale również jakie mamy braki. Ta głęboka introspekcja była dla nas niezwykle ważnym momentem, w którym czuliśmy się nieco osamotnieni. Małe przypomnienie: zawsze jesteśmy sami, sami rodzimy się, sami żyjemy i sami umieramy. Nie ma w tym nic złego. To po prostu jest.
Listopad 2025 i kilka rozsypanych puzzli, które teraz połączę w całość. Otóż okazało się, że za pośrednictwem naszych snów jesteśmy w stanie oczyścić nagromadzone ładunki karmiczne z tego wcielenia i w ten sposób oczyścić nasze subtelne struktury energetyczne. Jak również występujące w tym miesiącu mocne procesy kotwiczenia energii wzniesienia, w kierunku połączenia nas z sercem Ziemi, oznaczają mocniejszą materializację kreacji.
Grudzień wprawdzie jeszcze trwa, ale myślę, że można już go nieco podsumować. W tym miesiącu zaszły ogromne zmiany w odczuwaniu energii, które pojawiają się w naszych przestrzeniach. Fale energii odczuwamy jako delikatne lub mocniejsze uderzenia gorąca. A to po prostu sygnały do kolejnych etapów naszego rozwoju energetycznego. Ale też zaczynamy drgać w amplitudach serca Ziemi… Pulsujemy razem z nim. Zgrywamy się wręcz z biciem serca Ziemi.
Tak oto Kochani, rozpoczęła się aktywacja powrotu do naturalnej harmonii i pierwotnej naszej struktury. Wstęp tylko dla Istot, które postanowiły zaufać, że droga którą podążamy – ma cel, dla tych, którzy działają w prawdzie i uczciwości energetycznej, oraz dla tych, którzy postanowili wieść życie w różnych odcieniach miłości.
Jak tak spojrzę na ten rok, to było naprawdę ciekawie. Rozpadające się struktury różnych astralnych matrixów, uwolnienie od iluzji i szok, że jest zupełnie inaczej, niż myśleliśmy. Nadchodzący rok będzie pewnie obfitował w próby ze strony astralnego matrixa – jego standardowe, pokerowe „sprawdzam”, czy na pewno jesteśmy w sobie. Ale będzie również pełen Nowej Energii – będziemy budować trwałe struktury naszej tożsamości energetycznej. Oznacza to, że będzie to rok, w którym poznamy i poukładamy siebie na nowo. W Nowej już Energii. To my budujemy Nową Ziemię. Wracając do pełni naszej mocy i energetycznego potencjału.
Budując trwałe fundamenty pod nowe staniemy w swojej prawdzie, a zakotwiczenie naszej kreacji w sercu Ziemi spowoduje znaczne przyspieszenie procesów kreacji. Nie bądź zatem zdziwiony / zdziwiona jak tylko sobie pomyślisz, a to już się wydarzy.
Cieszę się na ten czas. Wiem, że Mistrzowie, którzy pojawiali się na Nowej Ziemi, będą prowadzić ludzi najlepiej jak potrafią. Powstanie jak Feniks z popiołów nowy rodzaj duchowości – tej prawdziwej i w świetle.
Dziękuję za uwagę i życzę Wam Nowego Roku obfitującego w efekty „aha”, pełnego kreatywności i kreacji, szybkiej manifestacji i powrotu do pierwotnej matrycy, stałego połączenia ze Źródłem oraz energią Ziemi.
Z miłością,
Sa

