Polecę na kanwie wczorajszej sesji, bo lubię na przykładach. Cudna była. Bardzo uwalniająca, bardzo radosna, ale też pojawiły się łzy. Dużo różnych emocji, które Pani uwalniała SAMA ![]()
![]()
Bo tak się ze mną pracuje. Uczę Was w jaki sposób uwalniać emocje – lęku, strachu, niepewności, innych, które się pokazują, ale też w jaki sposób dbać o swoją czystość energetyczną. Całe życie uczyłam i kocham to nad życie. A teraz… kiedy obserwuję jak strzelacie w górę, jak rozkładacie skrzydła i lecicie… Dziękuję swojej Duszy, że skierowała mnie w stronę nauczania i dała mi kompetencje do tego, by robić to najlepiej jak potrafię. I jestem dumna. Naprawdę jestem dumna, że potraficie usłyszeć co mówię i w jaki sposób wcielacie w życie różne narzędzia pracy z energią ![]()
Ale do brzegu. Czym jest energetyczny orgazm? Jakkolwiek to brzmi. Ale to jest jedyne słowo, które oddaje jego cały sens. To uczucie, które towarzyszy procesom oczyszczania energetycznego. To uczucie czystości swojej energii, które następuje po wejściu we własne zakamarki z energetyczną miotłą i posprzątania tego bałaganu, który się nagromadził. Gdzie? Otóż zarówno w naszym silniku energetycznym – czyli czakrach, jak również w naszym płaszczu energetycznym – w naszych polach zewnętrznych. Widać to w taki sposób, że Wasze ciało eteryczne zaczyna się powiększać i robi się coraz większe i większe – a ono z reguły jest naprawdę nieduże. I zaczynacie świecić. I widać to w Waszych oczach, które przestają być zasnute mgłą, a dostają takiej przejrzystości właśnie… I to czuć w Waszych sercach… jak? Otóż w momencie takiego orgazmu – przez Wasze ciało fizyczne przechodzi odczucie lekkości energetycznej, błogostanu i własnej potęgi.
Potęgi Istoty.
Jest to moment, w którym Marian (ego-umysł – przyp. aut.) siada na ławce rezerwowych, w oczekiwaniu na lepsze jutro
Lepsze oczywiście dla niego, ale nie dla nas, a Wasze skrzydła otulają Waszą przestrzeń w miłości.

Kiedy tylko możesz – oczyszczaj Siebie, pamiętaj o Sobie. Idź pod prysznic nie tylko z zamiarem umycia ciała fizycznego, ale przede wszystkim oczyszczenia swojej energii. Dbaj o Siebie. Jeśli Ty tego nie zrobisz, nikt nie wykona tej pracy za Ciebie.
W pierwszej z „Energetycznych wskazówek” na YT mówiłam o czystości energetycznej, ale tych sposobów jest naprawdę wiele. Ja uwielbiam mieć obok siebie Wodne Pierścienie, bo działają skutecznie i bez zbędnego ociągania się
Kładę rękę nad nimi i czuję jak przestrzeń staje się transparentna i wolna od energetycznych pasożytów.
Tak, jesteśmy łatwym łupem. Nie. Byliśmy nim. Dziś wiemy jak się bronić i chronić i jak dbać o Siebie. Jeszcze tylko kwestia pamiętania o tym. Będę sukcesywnie przypominać ![]()
Pięknego weekendu! Zapowiada się naprawdę cudowny!
Z miłością,
Ola

